Z Pruszkowa wracamy z tarczą!
2016-11-12

Po emocjonującej końcówce drużyna BBP wygrywa w Pruszkowie ze Zniczem Basket 61:63! Cieszy dobra gra Mateusza Bręka i Filipa Struskiego. Z dobrej strony pokazał się także Mikołaj Kurpisz. 

Spotkanie rozpoczęło się od przechwytu Filipa Struskiego, po którym nastąpiła seria akcji ofensywnych naszego zespołu. Pierwsze punkty dla Biofarm Basketu zdobył z dobitki Mateusz Bręk. Kolejne minuty należały do gospodarzy - zawodnicy Znicza zdobyli 8 punktów z rzędu, tym samym odskakując nieco  naszej drużynie. W swoim stylu akcję zakończył Mateusz Bręk: w szybkim ataku po asyście Piotra Wielocha piłka została zapakowana do kosza. Trójkę do naszej zdobyczy punktowej chwilę później dołożył Filip Struski, dzięki czemu udało się zniwelować różnicę do jednego oczka. Pruszkowianie odpowiedzieli jednak równie skutecznym rzutem zza łuku. Podopieczni trenera Szurka nie odpuszczali i dzięki skutecznej grze w defensywie doprowadzili do remisu. Końcówka pierwszej kwarty należała do Znicza. Pruszkowanie popisali się skuteczną grą obronną i wykończyli 3 z 4 akcji, dzięki czemu na przerwę schodzili z sześciopunktowym prowadzeniem. 

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od celnego rzutu za 3 Piotra Wielocha. Przez ponad minutę żadna z drużyn nie zdobyła punktów. Zmienił to dopiero Mikołaj Kurpisz po lay-upie. Na tablicy wyników dzielił nas od gospodarzy zaledwie jeden punkt. W połowie tej odsłony spotkania, po rzutach wolnych Piotra Wielocha, udało się naszej się drużynie wyjść na jednopunktowe prowadzenie. Przewagi nie oddaliśmy do końca pierwszej połowy, choć przez ostatnie minuty głównie Pruszkowianie punktowali, starając się zmniejszyć dystans. 

Drugą połowę spotkania BBP rozpoczął od celnej dobitki Adama Metelskiego. Podopieczni trenera Marka Zapałowskiego nieco przyspieszyli tempa, a dzięki serii 8 punktów z rzędu nie tylko odrobili straty, ale też wyszli na prowadzenie. BBP nie dał jednak przeciwnikowi odskoczyć. Już w kolejnych akcjach mogliśmy zobaczyć dwa celne rzuty za 3 w wykonaniu Filipa Struskiego, a następnie samodzielną akcję Mateusza Bręka, który po skutecznym przechwycie po raz drugi w tym meczu zapakował piłkę do kosza. W ciągu dwóch minut gry nasi zawodnicy zdobyli 11 oczek ciągiem, nie dając gospodarzom możliwości oddania rzutu. Trzecią kwartę zakończyliśmy z 8 oczkami przewagi. 

Ostatnią odsłonę meczu rozpoczęli Pruszkowianie od celnej trójki R. Cetnara. Pierwsze punkty dla BBP w tej części spotkania zdobył Mikołaj Kurpisz, który wykorzystał oba przyznane rzuty wolne, a dwie akcje później powiększył dorobek drużyny o kolejne 3 punkty. Przez kolejne 4 minuty naszym zawodnikom nie udało się zdobyć punktów, a od gospodarzy dzielił nas jedynie punkt. Po faulu Filipa Struskiego D. Tokarski wykorzystał jeden z przyznanych rzutów wolnych, przez co na dwie minuty do końca na tablicy widniał remis. Nie trzeba było długo czekać, aż Pruszkowianie wyszli na prowadzenie. Przyznany rzut wolny wykorzystał A. Kierlewicz, ale celnym rzutem zza łuku odpowiedział Filip Struski. Na 18 sekund przed syreną końcową mogliśmy podziwiać kolejny wsad Mateusza Bręka. Gospodarze nie trafili żadnego z rzutów oddanych w końcówce, dzięki czemu nasz zespół mógł cieszyć się z wygranej. 

Znicz Basket Pruszków : Biofarm Basket Poznań
61 : 63
(19:13, 11:19, 13:19, 18:12)

BBP: Struski 15, Bręk 14, Kurpisz 13, Wieloch 7, Metelski 6, Smorawiński 4, Fiszer 2, Stankowski 2, Frąckowiak 0, Gruszczyński 0

Znicz: Tokarski 22, Cetnar 13, Cechniak 11, Stopierzyński 8, Kordalski 4, Kierlewicz 3, Ornoch 0, Madziar 0, Nieporęcki 0

Statystyki ze spotkania możecie zobaczyć TUTAJ.

Kolejny mecz BBP rozegra na własnym boisku w środę 16.11.2016 z GTK Gliwice. Zapraszamy!

© Copyright© Biofarm Basket Poznań 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success